PAKT O NIEAGRESJI

Minimalizm uczy spokoju. Wycisza. Sprawia, że uciekając od nadmiernej potrzeby posiadania, zaczynasz zauważać, że dobra materialne nie stanowią kompletnie żadnego argumentu do konfliktu. Nie są tego warte, ponieważ same w sobie nie stanowią wartości nadrzędnej.

Ostatnio natknęłam się na słowa, które zapoczątkowały u mnie lawinę myśli i wniosków: ‘‘Przychodzimy na ten świat bez niczego, odchodzimy nie zabierając ze sobą nic, a w międzyczasie kłócimy się o wszystko’’. Po chwili refleksji zrozumiałam, że to bolesna prawda. Prawda, którą widuję na co dzień. W rodzinach, wśród przyjaciół, znajomych. Jak wiele jest rodzin, w których brat z bratem nie rozmawia latami ze względu na subiektywne odczucie ‘’źle’’ podzielonego majątku rodziców. Ile jest dzieci, które zapominają o szacunku do swoich rodziców, czując się ‘’pokrzywdzonymi’’ otrzymanym spadkiem. Ile jest przyjaźni, które rozpadły się z powodu niewyjaśnionych spraw finansowych. Ile jest związków i miłości, które zostały brutalnie zabite przez pieniądze.

I po co? Na co nam majątek okupiony stratą najbliższych? Na co nam wysądzony szarpanią sądową ogromny dom, w którym samotnie spędzamy święta? Po co krzywda jaką wyrządzamy walcząc o przysłowiowe ‘’swoje’’? Czy ‘’posiadanie’’ racji jest naprawdę cenniejsze niż życie w zgodzie i spokój ducha? Czasem dbanie o dobra materialne i walka o ‘’pozorną sprawiedliwość’’ zabiera nam całą radość życia. Całe piękno kontaktów międzyludzkich, całe dobro otaczającego świata. Tak bardzo nakręcamy się w walce o swoje, w nienawiści i chowanych latami urazach, że zapominamy, że życie to coś więcej niż dom, samochód, kanapa czy telewizor.

Życie to relacje. To bliskość. To obecność. To radość w codzienności.

Okres świąt zmusza mnie corocznie do refleksji nad wartościami fundamentalnymi, takimi jak miłość, rodzina, szacunek i pamięć o najbliższych. W moim kanonie wartości niedopuszczalne jest postawienie jakiejkolwiek rzeczy materialnej ponad relacje rodzinne. Niedopuszczalne jest odrzucenie kontaktu z najbliższymi z powodu mamony. Niedopuszczalny jest brak szacunku wobec drugiego człowieka, wynikający z moich urażonych ambicji, niespełnionych oczekiwań czy nadmiernych aspiracji. Podejmuję w życiu decyzje, dokonuję zmian, czasem bolesnych, czasem trudnych, ale staram się nigdy nie zapominać o szacunku dla drugiego człowieka. Minimalizm i chęć posiadania mniej, bardzo mi w tym pomagają. Prostują ścieżki, kształtują światopogląd, wartościują. Wiem już, co ważne. Tak naprawdę ważne.

Idą Święta. Zawrzyjmy pakt o nieagresji. Spróbujmy jeden na drugiego spojrzeć przez pryzmat człowieczeństwa, a nie pieniądza. Skupmy się na bliskości, zamiast przedświątecznej gorączce zakupów. Na miłości i uważności, zamiast na prezentach i podarkach. Wybaczmy, jeśli mamy coś do wybaczenia. Zapomnijmy, jeśli jest coś do zapomnienia i pamiętajmy o wszystkim, o czym warto pamiętać!