KULT SZYBKOŚCI

Dlaczego życie w biegu wydaje się zupełnie naturalne? Dlaczego zatrzymanie się na chwilę, a nawet zwolnienie choć trochę wydaje się absolutnie nierozsądne i trąci wręcz głupotą? Skąd wziął się kult szybkości, życie pod presją, zgoda na ciągłe przyspieszanie i bycie online 24h na dobę? Skąd ten ciągły pęd?

Otacza nas szybkość. W każdy możliwy sposób i w każdym z możliwych wymiarów. Wszystko i wszyscy się spieszą. Brak nam czasu na sen, zabawę z dziećmi, odpoczynek, zdrowe jedzenie, sport, pracę. Przytłacza nas nadmiar obowiązków. Ale gdy przyjrzymy się temu bliżej, odkryjemy pewien paradoks, który coraz więcej ludzi zaczyna dostrzegać. To nie czasu nam brakuje, ale pomysłu na własne życie. Dajemy się porwać i wrzucić w wir codziennych wydarzeń jakie serwuje nam świat. Łatwiej nam popaść w permanentne przepracowanie, niż przyznać się, że nie mamy co zrobić z wolnym czasem. Tak bardzo zatraciliśmy samych siebie w tej gonitwie, że nie chcemy odzyskać już czasu, bo po prostu nie mamy pomysłu, co z nim zrobić.

Fenomenalnym przykładem potwierdzającym tę tezę jest życie społeczne w dni wolne od pracy. Jak wtedy wygląda spędzanie wolnego czasu? Wycieczki do galerii, oglądanie telewizji, ewentualnie spacer – z telefonem komórkowym w ręce. Nie potrafimy przebywać z innymi. Jeszcze bardziej nie potrafimy przebywać sami ze sobą. Boimy się tego. Boimy się zwolnić, bo to oznaczałoby, że musimy krytycznie przyjrzeć się swojemu życiu. Zadać sobie być może niewygodne pytanie ‘’co wypełnia mój czas??’’ Szybkie tempo nie zawsze jest wyznacznikiem wysokiej efektywności. Bardzo często jest wynikiem ucieczki. Przed samym sobą. Przed czasem, który nieubłaganie mija, a na który kompletnie nie mamy pomysłu. Przed świadomością, że kolejno uciekają dni naszego życia, a my nie wiemy tak naprawdę czym je zapełnić. Więc zapełniamy je tym, co najłatwiej osiągalne. Dobrami materialnymi, pracą, karierą. Puste miejsca, które powinna wypełniać miłość, bliskość, rozmowa, prawdziwe hobby (nie tylko takie, które ma nam przysporzyć popularności), nicnierobienie i odpoczynek, zapychamy kolejnymi rupieciami. Wielki dom zamiast prawdziwego domowego ogniska. Władza i pozycja, którą kupujemy sobie posłuszeństwo innych, zamiast rzeczywistego szacunku ludzi. Kariera i pieniądze, zamiast miłości i pełnego związku. Niestety kult szybkości wypracowujemy sami. I sami mu ulegamy. Bo tak jest wygodniej.

Published By
Sylwia Koszela

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *